in

Tajemnica przeklętego samochodu Jamesa Deana

przeklęty samochód jamesa deana

Historia samochodu Jamesa Deana na pierwszy rzut oka może się wydawać nieprawdopodobna, niczym z książek Stephena Kinga. Jednak wydarzyła się naprawdę i do dziś nie wiadomo co było przyczyną tego nieszczęśliwego splotu wydarzeń.

James Dean był jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów lat pięćdziesiątych i zasłynął na dużym ekranie dzięki takim filmom jak “Buntownik bez powodu” czy “Na wschód od Edenu”.

Został także pierwszym aktorem, który pośmiertnie został nominowany do Oscara w kategorii “najlepszy aktor”. Prywatnie był miłośnikiem wyścigów i szybkich samochodów.

W 1955 roku Dean zakupił samochód Porsche 550 Spyder, który był dostępny tylko dla nielicznych i zostało wyprodukowanych tylko 90 egzemplarzy.

Tragedia na drodze

Dean chcąc pochwalić się nowym zakupem pokazał samochód swojemu przyjacielowi Alecowi Guinessowi, aby poznać jego opinie. Ten ku jemu zdziwieniu powiedział, że samochód wygląda złowieszczo i powinien się go jak najszybciej pozbyć. James Dean zignorował podobno radę przyjaciela i postanowił nadal nim jeździć.

Samochód który zakupił Dean był charakterystyczny, ponieważ z przodu i z tyłu widniała na nim cyfra 130, a dodatkowo na samochodzie znajdował się napis “Little Bastard”.

30 września 1955 roku James Dean wraz ze swoim przyjacielem przygotowywali się do wyścigów samochodowych w Kalifornii. Postanowili że przetestują samochód i sprawdzą jego osiągi. Niedaleko miejscowości Cholame doszło do groźnego wypadku, w którym auto James’a Dean’a zderzyło się czołowo z nadjeżdżającym z naprzeciwka Fordem Tudorem.

Po przetransportowaniu Jamesa Deana do szpitala ten wskutek groźnych obrażeń zmarł, mając zaledwie 24 lata. Przyjacielowi z którym jechał udało się przeżyć. Sam samochód został niemal doszczętnie zniszczony.

wrak samochodu spyder
Wrak samochodu Jamesa Deana

Kolejne wypadki

To dopiero początek nieszczęśliwego splotu zdarzeń i “klątwy” która ciążyła nad samochodem z napisem 130.

Mechanik Deana George Barris postanowił zakupić wrak samochodu za 2500 dolarów i go naprawić. Podczas jednej z napraw samochód zsunął się z lawety miażdżąc mu obie nogi.

Po tym wydarzeniu Barris sprzedał części samochodu (silnik i układ napędowy) dwóm osobom, które były pasjonatami prędkości – McHenryemu i Eschirdowi.

Podczas jednego z wyścigów, gdy obaj panowie się ścigali doszło do tragedii. Auto McHenryego, w którym został zamontowany układ napędowy ze “130” straciło przyczepność i uderzyło w drzewo doprowadzając do jego śmierci.

Eschird miał trochę więcej szczęścia, ponieważ podczas zakrętu w jego samochodzie (w którym był zamontowany silnik ze Spydera) zablokowały się hamulce. Eschird stracił panowanie nad pojazdem, wypadając z drogi doznając przy tym niewielkich obrażeń.

Barris w swojej kolekcji wciąż posiadał dwie opony legendarnego samochodu Deana. Postanowił je sprzedać. Nowemu właścicielowi opon także się nie poszczęściło. Podczas przejażdżki swoim samochodem jego opony nagle eksplodowały sprawiając, że stracił panowanie nad kierownicą. Wypadł z drogi ponosząc przy tym śmierć.

Jakby tego było mało pewnej nocy dwóch złodziei wkradło się do warsztatu Barrisa z zamiarem kradzieży części. Wszystko powinno przejść bez żadnych zakłóceń, gdyby nie fakt, że podczas demontowania ich zostali ranni.

Po tym wydarzeniu zupełnie niespodziewanie warsztat Barrisa spłonął, niszcząc wszystko poza samochodem z napisem “Little Bastard”.

Auto w muzeum

Wkrótce potem auto Deana zostało przetransportowane do muzeum i udostępnione dla zwiedzających. 30 września w rocznicę śmierci Jamesa Deana piętnastoletni chłopiec stał się kolejną ofiarą samochodu. Gdy stał i podziwiał samochód nagle pękły zabezpieczenia, a samochód obsunął się i wjechał w chłopca miażdżąc mu nogi.

Kilka tygodni później, podczas transportu samochód spowodował kolejny wypadek. Stoczył się z platformy ciężarówki i wjechał na chodnik potrącając przechodnia.

W 1960 roku postanowiono przewieźć samochód pociągiem do Los Angeles. Kiedy pociąg dotarł na miejsce okazało się, że nie było go w wagonie. Ślad po nim zaginął, a żaden z detektywów, który badał trop nie potrafił wyjaśnić jak do tego doszło.

Do dzisiaj samochód nie został odnaleziony i nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie – w jaki sposób auto doprowadziło do śmierci i ran kilku osób. Może nad autem ciążyła klątwa, a może był to po prostu zwykły przypadek?

Podoba Ci się artykuł?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6 najwyższych budynków na świecie

przeżyła titanica

Przeżyła zatonięcie Titanica i Britannica